fivb.org
POLSKA_FRANCJA_TOKIO_MALE121
fivb.org
Chamuckich, Świderski i Gościniak o Final Six
Legendy polskiej i rosyjskiej siatkówki - Wadim Chamuckich, Sebastian Świderski i Stanisław Gościniak, w rozmowie z pzps.pl zgodnie twierdzą, że rozgrywany w dniach 13-17 lipca finał Ligi Światowej będzie niesamowitym widowiskiem.
Karol Żebrowski
8 Lipiec, 2016 16:21
W kategoriach: Aktualności Siatkówka

Mimo braku reprezentacji Rosji, która w fazie interkontynentalnej zanotowała kilka słabszych występów i ostatecznie zanotowała szóste miejsce, legenda „Sbornej” Wadim Chamuckich nie ma wątpliwości, że turniej w Krakowie będzie wydarzeniem wyjątkowym.

– Wiem jak Polacy kochają swoją reprezentację – powiedział dla pzps.pl Wadim Chamuckich. – Mecze rozgrywane są przy pełnych trybunach, a atmosfera na widowni jest wspaniała. Jestem przekonany, że teraz też tak będzie. Występ w Krakowie byłby [dla Rosji – przyp.red.] doskonałą okazją sprawdzenia się w walce z silnymi rywalami. W meczach grupowych nie grał Maksim Michajłow. Miał problemy ze zdrowiem. Nie należało ryzykować i szafować niepotrzebnie siłami zawodnika. Wszyscy szykują się na igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro. Wierzę, że Sborna w Brazylii będzie znakomicie przygotowana.

Podobnego zdania jest mistrz świata z 1974 roku z Meksyku, Stanisław Gościniak.

– W Final Six będzie się walczyć o prestiż, sławę i pieniądze – twierdzi. – Spodziewam się ciekawego turnieju. Emocje będą od pierwszego meczu. Uważałbym na Włochów. Ten zespół, mający w składzie gwiazdy, zawsze jest groźny. Czekam z niecierpliwością na rywalizację w Krakowie. Uczestnicy igrzysk muszą już być w wysokiej formie. Czas między Final Six, a turniejem olimpijskim przeznaczą już tylko na ostatnie szlify

Zdaniem Sebastiana Świderskiego, najlepsza dyspozycja będzie przygotowana dopiero na sierpień.

– Myślę, że drużyny nie będą jeszcze w stuprocentowej formie, bo ona ma przyjść dopiero na imprezę docelową – mówi prezes ZAKSY Kędzierzyn Koźle. – Trzeba pamiętać, że reprezentacja Polski miała trochę inny cykl treningowy, niż chociażby Serbia. Nie zmienia to faktu, że kibiców w krakowskiej Tauron Arenie czeka prawdziwe święto siatkówki. Dla szkoleniowców będzie to turniej, po którym podejmą decyzję, kogo powołają na igrzyska olimpijskie. Z kolei dla samych zawodników będzie to ostatnia szansa, żeby przekonać trenera, aby to jemu wręczył bilet do Rio