Fot. Paweł Skraba
PHOTO PAWEL SKRABA / SE / EAST NEWS
PEKIN, STADION OLIMPIJSKI
DZIEN PIATY (SRODA) MISTRZOSTW SWIATA - SESJA PORANNA
N/Z ELIMINACJE 800 M - SOFIA ENNAOUI
26/08/2015
LEKKOATLETYKA PEKIN MISTRZOSTWA SWIATA LEKKA STADION ZAWODY
WSZYSTKIE ZDJECIA NA HTTP://AGENCJA.SE.COM.PL
Fot. Paweł Skraba
Ennaoui: Celuję z formą na igrzyska
Sofia Ennaoui została wicemistrzynią Polski w biegu na 1500 metrów. W Bydgoszczy lepsza od niej była tylko Angelika Cichocka. Srebrna medalistka podkreśliła po wyścigu, że formę szykuje na inny termin.
Dyscyplinę wspiera:
Tomasz Więcławski
24 Czerwiec, 2016 19:17

Nie ma uśmiechu po tym biegu.

– Jak nie mam się z czego cieszyć, to nie będę się sztucznie cieszyła. Zawsze się cieszyłam z czegoś, a na razie nie mam powodu, by to robić. Miejmy nadzieję, że będzie lepiej. Jestem bardzo cierpliwa i od maja czekam. Do sierpnia mamy czas i wierzę, że tam przyjdzie na mnie czas.

Ale przecież w tym sezonie była życiówka. To nie jest tak, że nic nie ma teraz.

– Tak, była, ale Ci, którzy znają się na tych czasach, wiedzą, że to nie był dobry wynik. W tamtym sezonie biegałem już we wrześniu i w jakiej byłam już formie? Wtedy też sezon zaczynałam w maju i do września nie wytrzymałam. Ten czas nie był zbyt dobry. To, że o dwie czy trzy setne wygrałam z Angeliką to jeszcze o niczym nie świadczy. Ona teraz wygrywa i jest w bardzo dobrej formie.

Czego teraz Ci brakuje?

Ja wiem, w jakim treningu jestem teraz i w jakim są inni. Tak naprawdę tylko ja jeszcze normalnie trenuje i tylko ja nie mam formy. Przed tymi mistrzostwami nie odpuszczałam. Nie chcę mieć formy za wcześnie jak rok temu, tylko w punkt i tego się trzymam. To, że jestem ciągle druga, to druga strona medalu. Jest mi po prostu z tego powodu przykro.

Na igrzyskach chyba jednak chciałabyś być druga.

Tak, chociaż znając mnie i tak byłaby odrobina niedosytu. Zawsze chcę być pierwsza, ale niestety nie zawsze mogę. Taki jest sport.

Wszystko masz chyba pod kontrolą, skoro forma ma pojawić się później.

Coraz lepiej mi się biega. Nogi powoli puszczają. Mam nadzieję, że chociaż trochę wstrzelę się w Amsterdam. Jak już wspominałam w tamtym roku i powtarzam to dalej, chciałabym zdobyć tam medal. Zostały jeszcze dwa tygodnie. Cuda się zdarzają. W Pekinie się zdarzyły z dnia na dzień, więc tego się trzymamy. Teraz dwa tygodnie spokoju. Chcę potrenować i zrobić ostatnie szlify przed Amsterdamem. Mam nadzieję, że zdobędziemy jak najwięcej medali na ME i w Rio.