Fot. Archiwum Prywatne Małgorzaty Kozaczuk.
13978125_10205039606668467_596360935_o
Fot. Archiwum Prywatne Małgorzaty Kozaczuk.
Małgorzata Kozaczuk: Od początku była szabla
O szansach w starcie drużynowym, początkach w szermierce, specyfice tego sportu i przeżyciach w Rio de Janeiro, z Małgorzatą Kozaczuk, naszą szablistką i nadzieją na medal w turnieju drużynowym szabli rozmawiał Tomasz Więcławski
Tomasz Więcławski
12 Sierpień, 2016 23:39

Była szansa na nieco więcej w turnieju indywidualnym. Jest zadowolenie z takiego debiutu olimpijskiego czy raczej niedosyt, bo ćwierćfinał był blisko?

Wiadomo – niedosyt pozostał, ponieważ aspiracje były na medal, bo droga ułożyła mi się pomyślnie. Po wygranej z Chinką wiedziałam, że może być fajnie, ale niestety przespałam początek walki z Tunezyjką. Potem była gonitwa. Zabrakło niewiele.

Wielu sportowców mówi, że traktuje igrzyska jak każde inne zawody. Proszę powiedzieć szczerze: da się tak?

Igrzyska są czymś wspaniałym. Czeka na nie każdy sportowiec. Cztery lata ciężkiej pracy i wyrzeczeń, by spełnić swoje marzenia. Do zawodów podeszłam tak jak zawsze do wszystkich swoich startów. Wiedziałam, że muszę dać z siebie wszystko, bo walczę o swoje cele i marzenia.

Co zrobiło na Pani największe wrażenie w Rio de Janeiro?

Na razie skupiam się na starcie. Byłam na otwarciu Igrzysk. Stadion na Maracanie robi wrażenie od zewnątrz i wewnątrz. Brazylia super przygotowała się do tego. Po zawodach planuję trochę pozwiedzać.

Jesteście bojowo nastawione przed startem w drużynie?

Oczywiście, że tak. Inaczej nas by tu nie było. Mamy fajną i silną drużynę.

Klątwa czwartych miejsc zostanie przełamana?

Czy zostanie przełamana okaże się w drużynówce. Liczę, że tak będzie. Nie wydaje mi się, że jest to klątwa. W tym sezonie stawałyśmy już na pudle.

Macie świadomość, że bronicie honoru polskiej szermierki?

Ujmę to inaczej – godnie reprezentujemy. Dla mnie to zaszczyt walczyć dla swojego kraju z orzełkiem na piersi.

Wszystkie – szablistki – wydajecie się bardzo pozytywnymi dziewczynami/kobietami. To atmosfera powoduje, że uśmiech nie schodzi Wam z twarzy?

Oczywiście, że tak (śmiech).

Jest Pani fanką innych dyscyplin? Są takie, które ogląda Pani chętnie?

Interesują mnie tez inne sporty „po fachu”, czyli walki , gry zespołowe oraz lekka atletyka.

Czemu młoda dziewczyna, chcąca chodzić na jakieś treningi powinna zapisać się do sekcji szermierczej? Proszę zrobić reklamę tej dyscyplinie.

Szermierka to nie tylko aktywność fizyczna, ale również rozwijanie refleksu, szybkiego podejmowania decyzji i kreatywności. Dlatego szermierka jest tak unikalnym sportem. Ale każda dyscyplina sportowa jest piękna sama w sobie i na swój sposób.

Był kiedyś dylemat – szabla, szpada czy floret?

Nie. nigdy nie było dylematu. Od początku wybrałam szablę.

Fotogaleria: