Fot. profil Manny Pacquiao
13230281_1563055857331768_3172108975604523080_n
Fot. profil Manny Pacquiao
Manny Pacquiao nie myśli o igrzyskach
Wielokrotny mistrz świata Manny Pacquiao wykluczył możliwość startu na Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro, nawet gdy będzie zgoda na udział zawodowców. Filipińczyk zamierza skupić się na działalności politycznej.
Tomasz Kawczyński
29 Maj, 2016 18:28
W kategoriach: Aktualności Boks

37-latek niedawno został wybrany senatorem. W majowych wyborach uzyskał ponad 16 mln głosów, co było szóstym wynikiem. Wcześniej Pacquiao zasiadał w niższej izbie filipińskiego parlamentu, a jego ambicje sięgają nawet fotela prezydenckiego.

Bokser prawdopodobnie ostatnią walkę w karierze stoczył 9 kwietnia w Las Vegas. Pokonał wówczas na punkty Timothy’ego Bradleya. Rok temu stracił pas mistrzowski WBO w wadze półśredniej po porażce z Floydem Mayweatherem Jr. Ogółem na zawodowym ringu stoczył 66 walk, z czego 58 wygrał. Jako jedyny był czempionem w ośmiu kategoriach wagowych, pierwszy tytuł wywalczył w 1998 roku. Trzykrotnie wybierano go bokserem roku. Mimo braku występu na igrzyskach, w 2008 roku Pacquiao był chorążym reprezentacji Filipin podczas ceremonii otwarcia.

Pomysł, by zawodowi pięściarze wystartowali w Rio pochodzi od Międzynarodowego Stowarzyszenia Boksu (AIBA) i jego szefa Wu Ching-kuo. Propozycję krytykuje wiele osób ze świata tego sportu, a największa krytyka dochodzi od prezydenta federacji WBC Mauricio Sulaimana. Z kolei Mike Tyson nazwał obecność zawodowców na igrzyskach absurdem. Ostatecznej decyzji należy spodziewać się w przyszłym tygodniu.

Filipiny w historii IO wywalczyły dziewięć medali, ale żadnego złotego. Ostatni raz reprezentanci tego kraju na podium stawali w Atlancie. Srebro wywalczył wówczas bokser Mansueto Velasco.