Fot. Facebook Lin Dan
Lin Dan
Fot. Facebook Lin Dan
Mistrzowie olimpijscy z Londynu po czterech latach – Badminton
Zdobyć złoty medal olimpijski to ogromny sukces, powtórzyć ten wyczyn, to już sztuka, której potrafią dokonać tylko najwięksi. Na 26 dni przed rozpoczęciem igrzysk w Rio de Janeiro rozpoczynamy analizę, jakie szanse na wygraną w Brazylii mają mistrzowie i mistrzynie z Londynu. Przyjrzymy się, czy wciąż są w światowej czołówce, a jeśli ich kariery dobiegły do końca, to jak radzą sobie poza sportem? Na pierwszy ogień idzie badminton, gdzie do rozdania jest pięć kompletów medali.
Tomasz Kawczyński
11 Lipiec, 2016 19:02
W kategoriach: Badminton Publicystyka

W Londynie rywalizacja w badmintonie została zdominowana przez reprezentantów Chin. Zawodnicy z tego kraju wywalczyli wszystkie złote medale. Wśród mężczyzn w singlu triumfował Lin Dan, w deblu Cai Yun i Fu Haifeng. Grę pojedynczą kobiet wygrała Li Xuerui, a podwójną Tian Qing oraz Zhao Yunlei. Ta druga zawodniczka zdobyła również mistrzostwo olimpijskie w mikście, grając wspólnie z Zhang Nanem.

32-letni Lin Dan to wciąż jeden z czołowych zawodników na świecie. Od kwietnia zajmuje trzecie miejsce w światowym rankingu, przed nim są tylko Malezyjczyk Lee Chong Wei oraz jego rodak Chen Long. Pięciokrotny singlowy mistrz świata w tym roku po raz szósty w karierze wygrał najbardziej prestiżowe zawody w swojej dyscyplinie sportu – All England Open Badminton Championships. Triumfował też w China Masters oraz German Open. Gorzej poszło mu w mistrzostwach Azji, gdzie przegrał w półfinale.

Nie zmienia to faktu, że w Rio będzie liczył się w walce o medale. Poza złotem z Londynu ma również w dorobku triumf na igrzyskach w Pekinie.

Cai Yun – deblowy mistrz olimpijski z Londynu i wicemistrz z Pekinu – w 2014 roku w wieku 34 lat zakończył bogatą karierę. Po IO 2012 zdobył jeszcze brąz MŚ 2013. Na początku tego roku Duńczyk Mathias Boe poprosił go o występy w grze podwójnej, ale zgody nie wyraziła chińska federacja.

Jego dawny partner, 32-letni Fu Haifeng, na igrzyskach zagra teraz razem z Zhang Nanem. Chińczycy zajmują czwartą pozycję w światowym rankingu. W tym roku w cyklu BWF Super Series wygrali w Singapurze. Przed igrzyskami wyżej jednak stoją akcje debli z Korei Południowej oraz Indonezji.

O drugie złoto olimpijskie powalczy w Rio 25-letnia Li Xuerui. Będzie jedną z kandydatek do podium, choć jest dopiero trzecia w rankingu za Caroliną Marín (Hiszpania) oraz koleżanką z reprezentacji Wang Yihan, a wysoką dyspozycję w ostatnich tygodniach sygnalizowały również Ratchanok Intanon (Tajlandia) i Saina Nehwal (Indie).

Mistrzyni sprzed czterech lat wygrała w tym sezonie zawody BWF Grand Prix Gold w Niemczech i Chinach. Zdobyła srebro w mistrzostwach Azji oraz była członkinią zwycięskiej ekipy podczas Uber Cup (nieoficjalnych drużynowych mistrzostw świat kobiet).

Do Rio wybierają się też triumfatorki kobiecego debla z Londynu. Tian Qing i Zhao Yunlei podobnie jak inni mistrzowie z 2012 roku nie są obecnie hegemonami w swojej konkurencji. Świadczą o tym trzecie miejsce w rankingu BWF oraz brak zwycięstwa w najbardziej cenionych imprezach. Zawodniczki potrafią się jednak zmobilizować na najważniejsze zawody, o czym świadczą złote medale MŚ z 2014 i 2015 roku.

Na koniec mikst – tu wspomniani już Zhang Nan oraz Zhao Yunlei prowadzą w światowych tabelach. Ich największy tegoroczny sukces to wygrana w mistrzostwach Azji w Wuhan.

Z siedmiu mistrzów z poprzednich igrzysk, sześciu zobaczymy ponownie w Rio de Janeiro. Wszyscy liczą się nadal w światowym badmintonie i mimo ogromnej konkurencji zakwalifikowali się do reprezentacji Chin. Bardzo ciekawe, czy znów pięć złotych medali trafi do Państwa Środka.