FOT. ZUMA/NEWSPIX.PL.
April 27, 2016 - Athens, Greece - Priests and priestesses of the ceremony are seen standing in  the Panathenaic Stadium behind the Olympic flag and the flags of Brazil and Greece. (Credit Image: © Chrysa Koutroumanou/Pacific Press via ZUMA Wire) 
GRECJA ATENY ZNICZ OLIMPIJSKI OGIEN OLIMPIJSKI IGRZYSKA OLIMPIJSKIE OLIMPIADA RIO 2016
FOT. ZUMA/NEWSPIX.PL

POLAND ONLY !!!
---
Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl 
mail us: info@newspix.pl
call us: 0048 022 23 22 222
---
Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland
FOT. ZUMA/NEWSPIX.PL.
Na pohybel wąsowi, czyli konstruktywna krytyka barona de Coubertina
Pierwsze nowożytne igrzyska olimpijskie, nawiązujące do tradycji igrzysk antycznych, zorganizowano w Atenach w roku 1896 dzięki baronowi Pierre de Coubertinowi. Takie lub tysiąc podobnych zdań można przeczytać jak Internet długi i szeroki. Tymczasem jedynymi niepodważalnymi informacjami zawartymi w tym zdaniu są te, które dotyczą miasta i daty.  
Albert Duzinkiewicz
12 Czerwiec, 2016 12:14
W kategoriach: Aktualności Publicystyka

 

Zanim w Atenach w 1896 roku pojawiło się pięć kółek, już od lat trzydziestych XIX wieku, tuż po wyzwoleniu Grecji spod tureckiej okupacji, pojawiały się inicjatywy wskrzeszenia antycznych igrzysk. Sami Grecy widzieli w sporcie ideę, która mogła scalić na nowo naród po czterystu latach okupacji, więc w 1859 roku (cztery lata przed narodzinami wąsatego francuskiego barona) zorganizowali pierwsze panhelleńskie igrzyska sportowe. Idea rozszerzenia zasięgu zawodów mogła się ziścić podczas następnej imprezy, w roku 1870 (mały Pierre, jeszcze bez wąsów, idzie właśnie do szkoły). Drugie igrzyska panhelleńskie gromadzą na stadionie rekordową liczbę 30 tysięcy widzów. Wówczas na scenie po raz pierwszy pojawia się grecki zapaleniec (przy okazji miliarder, który za wszystko płacił), mieszkający w Aleksandrii George Averoff, którego Grecy unieśmiertelnili w nazwie legendarnego okrętu swojej marynarki. Jego pomnik stoi tuż przy wejściu do antycznego stadionu w Atenach (w przeciwieństwie do de Coubertina, który pomnika w Grecji, z wąsami, czy bez, nie posiada, ponieważ Grecy powszechnie sądzą, że ukradł ich człowiekowi wieniec twórcy nowożytnych igrzysk). W 1896 (Pierre duży, z wąsami) Averoff wykłada 900 tys. drachm na renowację stadionu i ratuje igrzyska, a baron de Coubertin trafia do encyklopedii na całym świecie.

Oczywiście wersja Greków jest bardzo stronnicza, wąsaty baron coś tam jednak dla organizacji igrzysk zrobił, pamiętajmy jednak, że przed zawodami umowa była taka, że następne odbywać będą się zawsze w Grecji i że Grek zawsze będzie przewodniczącym komitetu organizacyjnego. Czyli, jakby nie wychodziło, MKOl-u. Sprawdzamy. Najbliższe rozgrywki odbędą się w Rio de Janeiro, które nie leży w Grecji, a przewodniczący szacownej instytucji nazywa się Thomas Bach, a to nie jest greckie imię i greckie nazwisko. Sam przewodniczący zresztą nie udaje Greka i wszędzie pisze, że jest Niemcem. Każdy, kto przynajmniej oglądał film pt. „Grek Zorba” wie, że to taka nacja, która nie lubi, jak ją robią w bambuko.

To jednak zaledwie drobne nieścisłości natury towarzysko-salonowej w porównaniu z drugą częścią pierwszego zdania tego tekstu. Żeby nie wywołać zamętu poznawczego w głowach świeżo zainteresowanych igrzyskami olimpijskimi (wystarczy lektura listy medalistów sprzed czterech i ośmiu lat na stronach internetowych WADA), poprzestańmy na stwierdzeniu, że nowożytne igrzyska olimpijskie jedynie częściowo nawiązują do tradycji igrzysk antycznych.

Idealista Pierre de Coubertin wymarzył sobie szlachetną (a więc: bez pieniędzy) rywalizację amatorów. Już podczas ateńskiej imprezy amatorstwo okazało się amatorszczyzną. Ponieważ część sportowców nie dotarła na czas (albo prawie, jak pierwszy nowożytny mistrz olimpijski w historii, amerykański trójskoczek James Colony, który na start zgłosił się w ostatniej chwili, gdyż nie wiedział, że w Grecji obowiązuje czas juliański), do zawodów przyjmowano z łapanki, zwłaszcza cudzoziemców. Fritz Traun bez powodzenia startował na 800 metrów, po czym wyruszył na zwiedzanie Aten. Wraz ze spotkanym na spacerze Johnem Rolandem postanowili kupić rakiety tenisowe i wystartować w turnieju debla. Właśnie tak zostali mistrzami olimpijskimi. Multimedalista tych igrzysk Niemiec Carl Schumann do trzech tytułów gimnastyce dołożył jeszcze triumf w zapasach. By dopełnić radosnego obrazu ateńskich igrzysk, dodajmy, że na prośbę pierwszych maratończyków burmistrz Maratonu przed startem dostarczył im „więcej wina”, jak relacjonował po latach Spiridon Louis, pierwszy triumfator zawodów.

Tymczasem w antycznej Grecji sport olimpijski uprawiano zawodowo! Olimpijczycy pomiędzy startami utrzymywali cały sztab fachowców z osobistym trenerem na czele, ćwiczyli, by zdobyć upragniony laur na kolejnych igrzyskach. Wspominamy zazwyczaj Olimpię, ale starożytni atleci mieli w kalendarzu jeszcze cztery inne zawody organizowane co cztery lata, między innymi w Atenach i w Nemei. Skąd więc niezrozumiały przez dziesięciolecia upór MKOl-u, by eliminować z igrzysk zawodowców?

My zresztą też idealizujemy Greków, przeciwstawiając ich czysty sport brutalnym widowiskom Rzymian. Oczywiście, przy nich greckie zawody są jak mecz curlingu przy siódmym meczu finału NHL, w którym na minutę przed końcem jest 4:4. Ale i Grecy swoje dyscypliny wywodzili ze sztuk walki. Nie znalazł się i raczej nie znajdzie w programie następnych igrzysk pankration, czyli walka bokserska z dopuszczeniem wszystkich chwytów, a więc współczesne MMA. Co do pozostałych, próżno było w programie pierwszych igrzysk szukać rzutu oszczepem, choć wchodził w skład pentatlonu, najważniejszej konkurencji antycznej, której triumfator zostawał zwycięzcą całych zawodów. Można było zamiast tego podziwiać na przykład wspinających się po linie na słup. Na pięciu startujących zawody ukończyło dwóch. Wielka szkoda, że podobną elastycznością baron z wąsem nie wykazał się, gdy trzeba było zdecydować o udziale kobiet w rywalizacji sportowej. Dopóki de Coubertin był szefem MKOl-u, twardo stał na stanowisku, że ma być jak w Olimpii – zero kobiet w promieniu 50 metrów od stadionu. Poza tym podobnież stwierdził, że to nieestetyczne. Kobiety. Nieestetyczne. Chyba mu się wąsy na czoło rzuciły…

Zamiast miażdżącego podsumowania (ostatecznie wszystkie braki i niedociągnięcia ojców nowożytnych igrzysk dodają tylko uroku tym niezwykłym zawodom) mały eksperyment, dzięki któremu Polska ma niewątpliwą przyjemność wyprzedzenia w tabeli między innymi: Wielkiej Brytanii, Włoch, Francji czy Australii: tabela medalowa uwzględniająca wyniki klasycznego pentatlonu – medale przyznane w skoku w dal, biegu na jedno okrążenie (czyli 400 metrów), rzutach dyskiem i oszczepem oraz zapasach w stylu klasycznym – od 1896 do 2012 roku. Oczywiście, gdy konkurencje zostały rozegrane. I na złość baronowi (niech mu wąs sztorcem stanie) – z medalami pań. Nieestetyczne, też mi coś…

KLASYFIKACJA MEDALOWA

dyscypliny antycznego pentatlonu

rozegrane podczas nowożytnych igrzysk olimpijskich 1896-2012

miejsce państwo złote srebrne brązowe
1 USA 68 62 49
2 Rosja+ZSRR+WNP 62 43 44
3 RFN+NRD 30 46 27
4 Finlandia 28 33 27
5 Szwecja 25 18 29
6 Węgry 20 16 17
7 Turcja 11 5 6
8 Rumunia 10 11 17
9 Kuba 10 5 7
10 Bułgaria 9 18 11
11 Polska 8 13 11
12 Czechy 8 12 8
13 Wielka Brytania 7 13 11
14 Włochy 7 9 11
15 Korea Pd. 7 2 5
16 Francja 6 2 6
17 Norwegia 6 2 4
18 Japonia 4 5 5
19 Estonia 4 1 6
20 Australia 3 8 2
21 Jugosławia 3 4 3
22 Iran 3 2 1
23 Litwa 3 0 3
24 Jamajka 2 5 1