Fot. Archiwum prywatne Natalii Pameli Rutkowskiej.
13931569_1160601933962412_342478984_o
Fot. Archiwum prywatne Natalii Pameli Rutkowskiej.
Natalia Rutkowska z Rio: Wioska olimpijska jest piękna
Natalia Pamela Rutkowska, nasza kolarka torowa, zdecydowała się dzielić z czytelnikami portalu 5kółek.pl swoimi doświadczeniami z Rio de Janeiro. To jej pierwsza przygoda z tak ważną imprezą, ale nie zapomniała o swoich kibicach. Śledźcie na naszym portalu doniesienia z Brazylii, bo nasza zawodniczka będzie przesyłała do nas kolejne meldunki.
Natalia Pamela Rutkowska
9 Sierpień, 2016 19:36

Z Warszawy wyleciałyśmy do Lizbony. Tam miałyśmy 2,5 godziny przerwy. Ze stolicy Portugalii do Brazylii lot trwał 10 godzin. W samolocie spędziliśmy całą noc. W Rio wylądowaliśmy o 5.00. Tam od razu po wyjściu z samolotu ludzie z misji pokierowali nas do miejsca, w którym wybierano akredytacje olimpijskie. Bo jest takie specjalne miejsce do tego przeznaczone.

Kiedy już odebrałyśmy rowery oraz torby to wsiedliśmy do podstawionego przez organizatorów autobusu, który przewiózł nas do wioski olimpijskiej. Tam czekali już na nas ludzie z misji – nasi opiekunowie. Oni oprowadzili nas po wiosce i zaopiekowali się torbami oraz transportem sprzętu na tor.

Wioska olimpijska jest przepiękna. Każdy kraj ma swój blok. Na każdym wisi flaga państwa, które mieszka w danym budynku. Atmosfera jest niesamowita. Każdy Polak pozdrawia rodaka przechodząc obok. Miejscem, gdzie większość sportowców się spotyka, jest stołówka. . Tam jest cała masa różnych nacji. Robi to na nas ogromne, niesamowite wrażenie.

Jesteśmy tu już trzecią dobę, ale tak naprawdę nie doszłam do siebie jeszcze po przylocie. Czuję się bardzo zmęczona. Cały czas mocno odczuwam skutki aklimatyzacji. Dopiero dzisiaj czułam, że trochę puszcza – pod koniec treningu byłam już mniej senna. Lepiej mi się także oddychało. Z dnia na dzień czuję, że jest coraz lepiej. Na treningach, mimo, że na razie przez aklimatyzację nie jest lekko, to czasy są niezłe. Czujemy się coraz silniejsze, więc jestem dobrej myśli. Jutro lużniejszy dzień – rolka rano plus szosa. A pojutrze – 1o sierpnia – przepalenie, a 11-tego o 16 mamy start. Trzymajcie kciuki.

 


 

 

 

 

 

Fotogaleria: