FOT.ZUMA/NEWSPIX.PL
July 25, 2015 - Alpe D'Huez, FRANCE - 20150725 - ALPE D'HUEZ, FRANCE: Colombian Nairo Quintana of Movistar Team, Spanish Alejandro Valverde of Movistar Team and British Chris Froome of Team Sky pictured in action during stage 20 of the 2015 edition of the Tour de France cycling race, 110,5 km from Modane to Alpe d'Huez, France, Saturday 25 July 2015. This year's Tour de France is taking place from 4 to 26 July. BELGA PHOTO YUZURU SUNADA (Credit Image:   Yuzuru Sunada/Belga via ZUMA Press via ZUMA Press) 
KOLARSTWO WYSCIG
FOT.ZUMA/NEWSPIX.PL
POLAND ONLY!!!
---
Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl 
mail us: info@newspix.pl
call us: 0048 022 23 22 222
---
Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland
FOT.ZUMA/NEWSPIX.PL
Ogromne problemy Chrisa Fromme’a na podjeździe pod Mont Ventoux
Thomas De Gendt wygrał 12. etap Tour de France z metą w Chalet-Reynard na podjeździe pod Mont Ventoux. Dramatycznie było za plecami Belga. Po zderzeniu Richiego Porte'a z motocyklem został uszkodzony rower Chrisa Froome'a. Lider wyścigu musiał przez kilkanaście metrów biec pod górę, a gdy w końcu usiadł na siodełku, był już miał już sporą stratę. Kolarz Team Sky mógł stracić żółtą koszulkę, ale sędziowie zdecydowali się zneutralizować ostatni kilometr.
Tomasz Kawczyński
15 Lipiec, 2016 9:29

Mont Ventoux to jeden z najbardziej prestiżowych podjazdów w „Wielkiej Pętli”. Z górą znaną jako „Olbrzym Prowansji” lub „Szczyt Wiatrów” związanych jest wiele historycznych wydarzeń, łącznie z tragiczną śmiercią jednego z kolarzy w 1967 roku.

Niestety czwartkowy etap nie mógł zakończyć się na szczycie, ponieważ z powodu zapowiadanego porywistego wiatru odcinek został skrócony o 6 km. Metę usytuowano w stacji narciarskiej Chalet Reynard po 9,5 km jazdy pod górę.

Od początku na czele znalazła się kilkuosobowa ucieczka. Peleton odpuścił tę akcję i w pewnym momencie jechał już za nią 18 minut. Wśród uciekinierów była czołowa trójka na mecie – De Gendt oraz Serge Pauwels (Team Dimension Data) i Daniel Navarro (Cofidis).

Wspinaczkę na Mont Ventoux grupa liderów rozpoczeła z siedmiominutową stratą do ucieczki. Z przodu od reszty odłączyła się wspomniana wyżej trójka. Z walki o wygraną odpadł Navarro, a dwaj Belgowie do mety rywalizowali o triumf. Ostatecznie lepszy okazał się De Gendt, dla którego po zwycięstwie w 2012 roku na Giro był to druga etapowa wygrana w wielkim tourze.

Z tyłu tempo nie było najwyższe. Atakować próbował Nairo Quintana, ale wszystko było zbyt anemiczne. W końcu na odjazd zdecydował się Froome. Za liderem pojechali Porte i Bauke Mollema, czyli 14. i 5. zawodnik w generalce.

Trójka powiększała przewagę nad innymi faworytami do momentu, gdy Porte wjechał na motocykl, który wcześniej zatrzymał się z powodu zbyt dużej liczby kibiców wokół szosy. Jadący za nimi kolejny motocykl zniszczył rower Froome’a. Wóz techniczny Sky jechał w tym momencie daleko z tyłu.

Po kraksie tylko Mollema pojechał do przodu. Grupa z Quintaną szybko minęła Porte’a i Froome’a, powiększając przewagę. Rower lidera nie nadawał się do jazdy i Brytyjczyk musiał biec na piechotę. Gdy w końcu otrzymał rower zapasowy od wozu neutralnego, to nie był on w pełni przystosowany do jazdy. Dopiero 400 m przed metą dostał sprawny sprzęt.

Na metę Froome wjechał minutę i 14 sekund po Quintanie. Sędziowie przyznali jednak dotychczasowemu liderowi, podobnie jak Porte, czas uzyskany przez Mollemę.

Oznacza to, że zamiast stracić cenny czas, kolarz Sky jeszcze powiększył swą przewagę. Obecnie w generalce jest o 47 sekund przed Adamem Yatesem i 54 przed Quintaną. Na pierwsze miejsce w klasyfikacji górskiej awansował De Gendt (trzeci jest Majka).