Fot. TOMASZ MARKOWSKI/NEWSPIX.PL
GDANSK  03/08/2014
TOUR DE POLOGNE START
N/Z. RAFAL MAJKA

---
Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl 
mail us: info@newspix.pl
call us: 0048 022 23 22 222
---
Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland
Fot. TOMASZ MARKOWSKI/NEWSPIX.PL
Peleton Tour de France wjechał w Pireneje
Greg Van Avermaet jest liderem po siedmiu etapach "Wielkiej Pętli". W piątek kolarze po raz pierwszy pojawili się na pirenejskich szosach. Największymi wygranymi wyścigu są na razie zawodnicy z Wielkiej Brytanii, którzy mają już na koncie cztery zwycięstwa. Polacy z niezłej strony pokazali się na piątym etapie.
Tomasz Kawczyński
8 Lipiec, 2016 19:02

Od poniedziałku do czwartku kolarze ścigali się głównie na płaskich odcinkach, jedynie w środę na 5. etapie z Limoges do Le Lioran usytuowano kilka premii górskich, w tym dwie drugiej kategorii.

4 lipca w Angers najlepszy był Mark Cavendish. Brytyjczyk na finiszu z peletonu ograł Andre Greipela oraz Bryana Coquarda. Żółtą koszulkę lidera zachował Peter Sagan. Dzień później znów na metę przyjechała duża grupa. W Limoges triumfował Marcel Kittel, Niemiec jeżdżący w barwach teamu Etixx–Quick-Step.

Wiele ciekawego, także dla polskich kibiców, działo się 6 lipca. Do mety we wspomnianym już Le Lorian pierwszy samotnie dojechał Belg Greg Van Avermaet (BMC Racing Team), który został również liderem klasyfikacji generalnej. Przez wiele kilometrów przed peletonem utrzymywali się dwaj Polacy – Rafał Majka i Bartosz Huzarski. Pierwszy z nich mógł włączyć się do walki o zwycięstwo, ale w pewnym momencie został w drugiej grupie. Ostatecznie kolarz grupy Tinkoff uplasował się na trzeciej pozycji. Jeżdżący dla Bora–Argon 18 Huzarski był szósty.

Szósty etap ponownie padł łupem Cavendisha. Kolarz z Team Dimension Data na finiszu ograł Kittela. Była to jego 29. wygrana etapowa Brytyjczyka w Tour de France. Daje mu to drugie miejsce w klasyfikacji wszech czasów, a lepszy jest tylko Eddy Merckx (34).

W piątek peleton wreszcie wjechał w Pireneje. Najważniejszym momentem 7. etapu był słynny podjazd pod Col d’Aspin (premia pierwszej kategorii;1490 m). Ze szczytu wzniesienia do mety było jeszcze 7 kilometrów. Jeszcze przed połową etapu ukształtowała się bardzo liczna ucieczka. Z przodu jechał niespodziewanie lider Van Avermaet. Obok niego znaleźli tacy znani kolarze jak m.in. Tony Martin, Fabian Cancellara, Sylvain Chavanel, Vincenzo Nibali czy Wasilij Kirijenka.

Im bliżej do mety tym więcej działo się w czołowej grupie. Na 30 km przed końcem etapu odjechała od niej czwórka. Później na czele znalazł się samotnie Brytyjczyk Stephen Cummings (Team Dimension Data). Utrzymał prowadzenie na podjeździe, choć gonił go grupa z Nibalim, a potem Daniel Navarro i Daryl Impey. Wjechał na metę jako pierwszy. Van Avermaet był piąty i powiększył przewagę nad resztą stawki. Liderzy nie walczyli między sobą i przyjechali wszyscy razem.

Van Avermaet w generalce ma 6:36 przewagi nad Julianem Alaphilippe’m oraz 6:38 nad Alejandro Valverde. W pierwszej dziesiątce są faworyci do końcowego triumfu Chris Froome, Nairo Quintana czy Fabio Aru.

Jutro ciekawie zapowiadający się etap w Pirenejach z metą w Bagnères-de-Luchon. Po drodze kolarze wjadą na legendarny Col du Tourmalet.