Fot. Tedi/newspix.
WARSZAWA HOTEL MARRIOTT AIRPORT 06.10.2015 KONFERENCJA PRASOWA POLSKIEGO ZWIAZKU TENISA STOLOWEGO 
N Z DYREKTOR SPORTOWY PZTS STEFAN DRYSZEL 
FOT. TEDI/NEWSPIX.PL
---
Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl 
mail us: info@newspix.pl
call us: 0048 022 23 22 222
---
Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland
Fot. Tedi/newspix.
Stefan Dryszel: Faworytami nie jesteśmy, ale liczymy na niespodziankę
O komplecie kwalifikacji, przygotowaniach do Igrzysk oraz szansach na samym turnieju olimpijskim, z dyrektorem sportowym Polskiego Związku Tenisa Stołowego Stefanem Dryszelem rozmawiał Karol Żebrowski.
Dyscyplinę wspiera:
Karol Żebrowski
18 Maj, 2016 23:00

Będziemy mieli komplet tenisistów stołowych na Igrzyskach w Rio. Może Pan już potwierdzić tą informację?

Z całą przyjemnością. W turnieju indywidualnym mężczyzn powalczą Wang Zeng Yi i Jakub Dyjas. Jeżeli chodzi o kobiety to reprezentować nasz kraj będą Li Qian i Katarzyna Grzybowska. W Brazylii zagra także Natalia Partyka i Daniel Górak, którzy wystąpią w drużynie.

Turniej olimpijski jest bardzo specyficzny. Jak by Pan porównał go do innych najważniejszych imprez tenisowych?

Uważam, że jest łatwiejszy niż mistrzostwa świata. Wynika to z ograniczenia liczby reprezentantów, którzy mogą wystąpić na Igrzyskach. W Brazylii kraj może wystawić maksymalnie dwóch singlistów. Jeżeli chodzi o turniej drużynowy to wystąpi 16 zespołów, ale każdy kontynent musi mieć swoich przedstawicieli. To również spore uproszczenie, ponieważ w Rio będą grały zespoły z dużo niższym rankingiem. To wszystko sprawia, że droga do ćwierćfinałów jest teoretycznie łatwiejsza. Nie można jednak nikogo lekceważyć.

Przyznany nam komplet miejsc oznacza, że należymy do światowej czołówki?

Jesteśmy bardzo blisko. Mamy zdolnych zawodników, ale mimo tego za faworytów nie będziemy uznawani. Sądzę jednak, że każdy taki turniej zawsze niesie ze sobą kilka niespodzianek. Miejmy nadzieję, że kilka z nich będzie udziałem naszych reprezentantów.

W jaki sposób polscy tenisiści stołowi będą się przygotowywać do sierpniowej imprezy?

Jesteśmy w fazie ustalania konkretnych terminów. Mamy pewne plany, ale brakuje jeszcze potwierdzeń. Myślę, że wzorem lat ubiegłych weźmiemy też udział w zgrupowaniach międzynarodowych.

Gdzie upatrywałby Pan największą szansę na pierwszy medal olimpijski dla Polski w tenisie stołowym?

Ciężko jest mi to stwierdzić. Ważną kwestią będzie trafienie z formą na sierpniowe zawody, więc mamy nadzieję że naszym trenerom uda się wszystko zorganizować w odpowiedni sposób. Tak jak mówiłem, do grona faworytów nie należymy, więc każdy krążek byłby dla nas ogromnym sukcesem.