Fot. Paweł Skraba.
13582278_10206425910677661_753156057_o
Fot. Paweł Skraba.
Trzy młociarki w finale, w biegach nieźle
Sesja poranna pierwszego dnia ME w Amsterdamie upłynęła przede wszystkim na eliminacjach biegowych. Nas interesował również start trzech reprezentantek Polski w rzucie młotem.
Dyscyplinę wspiera:
Tomasz Więcławski
6 Lipiec, 2016 14:55

Kwalifikacje w rzucie młotem zdecydowanie wygrała Anita Włodarczyk. Główne faworytka do złotego medalu osiągnęła wynik 73.94. Do finału dostały się też ósma Joanna Fiodorow (69.35) i dziewiąta Malwina Kopron (69.23).

Bardzo dobrze w zawody wszedł dziesięcioboista Paweł Wiesiołek. Zawodnik z czasem 10.93 zajął piąte miejsce i zdobył 876 punktów. Niestety później zawodnik spalił wszystkie próby w skoku w dal, co zepchnęło go na przedostatnią, dwudziestą szóstą pozycję i wyeliminowało z dalszej rywalizacji. Wiesiołek w Amsterdamie walczył o wypełnienie minimum olimpijskiego.

Do półfinału biegu na 100 metrów przez płotki awansowała Karolina Kołeczek. Wynik płotkarki – 13.06 – był piątym rezultatem eliminacji.

– Wynik, jak na poranną sesję jest bardzo dobry – mówiła Kołeczek po biegu. – Czuję moc na treningach. Wiem, że jestem w dobrej dyspozycji i wypełnię wskaźnik na Rio. Głęboko w to wierzę. W Amsterdamie walczę o finał, a tam wszystko może się zdarzyć.

Trzy nasze zawodniczki wystartowały w biegach na 200 metrów. Przez pierwszą rundę nie przebrnęła Klaudia Konopko. Czas 23.76 dał jej 20. miejsce. Do najlepszej szesnastki dostały się natomiast Anna Kiełbasińska oraz Agata Forkasiewicz. Pierwsza miała szósty czas eliminacji – 23.21, a druga czternasty – 23.53. Kiełbasińska poprawiła swój najlepszy tegoroczny rezultat, a Forkasiewicz ustanowiła nowy rekord życiowy. Życiówkę osiągnął też Przemysław Słowikowski, który z 9. wynikiem awansował do półfinału. O sporym szczęściu może mówić Remigiusz Olszewski, który wszedł dalej z ostatnim, szesnastym rezultatem (10.46).

Bardzo dobrze w eliminacyjnym biegu na 400 metrów spisała się Patrycja Wyciszkiewicz. Do półfinału awansowała z trzecim wynikiem – 52.79. Awans na tym samym dystansie wywalczyli też Łukasz Krawczuk (ósmy czas – 46.94) – oraz Jakub Krzewina (dwunasty czas – 47.09).

– Nie wiem czy był to bieg na przetarcie czy na dotarcie, ale ważny jest awans – mówiła Patrycja Wyciszkiewicz. – To, że 12 zawodniczek jest już rozstawionych w półfinałach jest dziwne. Wiele osób mówi, że zaprzecza to idei sprawiedliwej rywalizacji, ale to zależy wszystko od tego, czy ktoś jest w tej grupie czy nie. Jak muszę biegać, to niespecjalnie mi to pasuje, ale jak ktoś nie musi, to pewnie patrzy na to nieco inaczej.