MAREK JANIKOWSKI/newspix
radwanska
MAREK JANIKOWSKI/newspix
Udany rewanż Cibulkovej, Radwańska za burtą
Agnieszka Radwańska po zaciętym pojedynku przegrała z Dominiką Cibulkovą 4:6, 7:6 (7:3), 3:6 w pierwszej rundzie turnieju Mutua Madrid Open.
Dyscyplinę wspiera:
Karol Żebrowski
1 Maj, 2016 23:36
W kategoriach: Aktualności Tenis ziemny

Od początku spotkania było widać, że obie zawodniczki są solidnie przygotowane do rywalizacji ze sobą i pewnym jest, że walka będzie toczyć się o każdą piłkę. Przy stanie 1:1 Polka jako pierwsza przełamała rywalkę, jednak ta nie pozostała jej dłużna i odpowiedziała od razu. Problem przy swoim serwisie utrzymywał się, i kolejne dwa gemy również padały łupem odbierającej. Dopiero w siódmej odsłonie pierwszej partii Słowaczka potrafiła utrzymać swój serwis. Agnieszka dotrzymywała kroku swojej przeciwniczce i również obroniła własne podanie.

W dziesiątym gemie pierwszego seta przy stanie 4:5 dla Cibulkovej Radwańska prowadziła 40:15 i wydawało się, że wszystko zmierza do „statusu quo”. Słowaczka pokazała jednak charakter i najpierw doprowadziła do wyrównania, a później potrafiła rozstrzygnąć losy gema i w efekcie seta, na swoją korzyść.

Drugi set pokazał, że serwis obu pań nie był dzisiaj sprzyjającą okolicznością. Przy stanie 3:3 tylko dwa gemy, po jednym dla każdej ze stron, zostały zdobyte przy własnym podaniu. W tym momencie kryzys dopadł „Isię”. Najpierw przegrała gem „na sucho” przy serwisie Słowaczki, a później pozwoliła się po raz kolejny przełamać. Na szczęście Agnieszka bardzo szybko otrząsnęła się i odrobiła break-point, a później utrzymała własne podanie. Losy drugiej partii miały rozstrzygnąć się w tie-breaku. Skończył on się dobrze dla Radwańskiej, która przy stanie 4:3 zdobyła trzy punkty z rzędu i przedłużyła swoje nadzieję na dalszą grę w Mutua Madrid Open.

Decydująca partia rozpoczęła się bardzo dobrze dla Radwańskiej, która prowadziła 2:0. Kiedy wydawało się, że wszystko zmierza w optymalnym kierunku, koncert swojej gry rozpoczęła Cibulkova. Słowaczka najpierw odrobiła straty, a potem regularnie zdobywała kolejne punkty. Agnieszka nie potrafiła obronić swojego podania, a dodatkowo przegrywała partie w których serwowała Słowaczka. Ostatecznie trzeci set padł łupem Dominiki w stosunku 3:6 i ostatecznie zapewnił jej awans do drugiej rundy madryckiego turnieju.

Dla Cibulkovej był to udany rewanż za marcowe Indian Wells, kiedy to w pierwszej rundzie górą była Polka.