fot. MAREK JANIKOWSKI/newspix
radwanska
fot. MAREK JANIKOWSKI/newspix
US Open: Agnieszka Radwańska w trzeciej rundzie
Agnieszka Radwańska pokonała 7:6 (11:9), 6:3 Naomi Broady w drugiej rundzie wielkoszlemowego US Open.
Dyscyplinę wspiera:
Karol Żebrowski
2 Wrzesień, 2016 2:10
W kategoriach: Aktualności Tenis ziemny

Brytyjka w pierwszej rundzie poradziła sobie ze swoją rodaczką Laurą Robson. Broady jeszcze nigdy nie mierzyła się z „Isią”.

Początek spotkania pokazał jednak, że rywalka Polki nie będzie tak łatwą przeszkodą jak pokonana prędzej Jessica Pegula. Naomi wygrała premierowego gema do zera. Ciekawiej było w czwartej odsłonie inauguracyjnego seta. Zawodniczki wymieniły aż dziesięć akcji grając na przewagi, a happy-endem skończyło się to dla Broady która po raz pierwszy przełamała Radwańską (1:3). Brytyjka przede wszystkim serwowała w sposób, na który światowa czwórka nie potrafiła odpowiedzieć. „Isia” musiała czekać na chwilę słabości 82 tenisistki rankingu WTA i ten przytrafił się w dziewiątym gemie. Agnieszka wygrała trzy piłki z rzędu przy podaniu rywalki i przy drugiej szansie wykorzystała break-pointa (4:5). Broady szybko się pozbierała, jednak Polka jej w niczym nie ustępowała, więc na korcie Louisa Armstronga oglądaliśmy bardzo zacięty pojedynek. W dwunastym gemie biało-czerwoni kibice mogli przeżywać chwilę grozy – Broady miała piłkę na przełamanie, która była jednocześnie szansą na wygranie seta. Brytyjka nie wytrzymała jednak ciśnienia i zagrała w połowę siatki. Radwańska obroniła się i o ostatecznych losach inauguracyjnej partii musiał zadecydować tie-break. Okazał się on iście dramatyczny. Mimo początkowej przewagi Radwańskiej (4:1), Broady do bardzo dobrych serwisów dołożyła niesamowite returny i nie dość, iż odrobiła stratę, to jeszcze wyszła na prowadzenie uzyskując drugą piłkę setową (5:6). Radwańska nie ustąpiła i po raz kolejny wyszła z opresji. Obie zawodniczki co chwilę prezentowały znakomite zagrania, jednak żadna z nich nie potrafiła uzyskać dwupunktowego prowadzenia. Na szczęście, ostatecznie udało się to Radwańskiej, gdyż Broady w dwudziestej akcji tie-breaku wyrzuciła piłkę w aut. Brytyjka chciała ratować się challengem, ale okazał się on dla niej bezwzględny. 1:0 dla Polki!

Naomi nie załamała się takim obrotem spraw i już w pierwszym gemie drugiej partii przełamała Radwańską. Agnieszka szybko chciała nadrobić stratę, ale w kolejnym długim gemie, tym razem lepsza okazała się Broady (0:2). Co się odwlecze, to nie uciecze. Kolejny gem serwisowy Brytyjki tym razem został wygrany przez biało-czerwoną tenisistkę (2:2). Po tej partii było widać, ile sił kosztował Naomi pierwszy set. Broady coraz częściej popełniała podwójne błędy serwisowe lub wyrzucała returny daleko w aut. Agnieszka skrzętnie korzystała z takiego obrotu sytuacji szybko wygrywając swoje gemy serwisowe, a dodatkowo po raz kolejny przełamując Naomi (5:3). W ostatnim gemie serwisowym Broady chciała jeszcze podjąć rękawice, ale Radwańska swoimi zagraniami wybiła jej ten pomysł z głowy, ostatecznie kończąc spotkanie przy pierwszej możliwej okazji.

W trzeciej rundzie US Open Agnieszka Radwańska (4) zmierzy się z Francuzką Caroline Garcia (25).