Przypomnijmy, że Polacy przegrali pierwszy mecz grupowy z Duńczykami, ale wczoraj zrewanżowali się we wspaniały sposób, ogrywając faworyzowanych Chińczyków. Po pierwszym dzisiejszym meczu było wiadomo, że zwycięstwo nad Brytyjczykami da zwycięstwo w grupie B.
Początek był nerwowy. Zięba i Mateusiak przegrywali od pierwszych minut seta otwierającego spotkanie. Potem musieli gonić, udało im się doprowadzić do wyrównania, ale ostatnie słowo należało do rywali. Adcockowie wygrali 21-18.
Porażka do minimum niwelowała możliwość kolejnych błędów. Drugi set był niesamowicie wyrównany i rozstrzygnął się na przewagi. Brytyjczycy mieli kilka szans na zakończenie meczu, ale nasi nie dali się złamać i po niemal pół godzinie gry wygrali 27-25.
Trzeci set był już popisem ćwierćfinalistów poprzednich igrzysk. Polacy cały czas byli z przodu i zwyciężyli 21-9.
Zięba i Mateusiak są jedynym europejskim mikstem w najlepszej ósemce. Poza nimi awans wywalczyły po dwie pary chińskie oraz indonezyjskie oraz reprezentanci Malezji, Japonii i Korei Południowej.