Fot. WOJCIECH KARPINSKI / NEWSPIX.PL
07.05.2011 GLIWICE, POLSKA, RYNEK. POZEGNANIE ADAMA WIERCIOCHA, SZERMIERZA PIASTA GLIWICE.     
N/Z  ADAM WIERCIOCH  -  
WOJCIECH KARPINSKI / NEWSPIX.PL
---
Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl 
mail us: info@newspix.pl
call us: 0048 022 23 22 222
---
Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland
Fot. WOJCIECH KARPINSKI / NEWSPIX.PL
Złote lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte
Ostatni medal olimpijski polscy szermierze, zdobyli w 2008 roku w Pekinie za sprawą srebrnych medali drużyny szpadzistów. Cztery lata później w Londynie, ,,plansza’’ nie przyniosła nam żadnych miejsc na podium. Jednak trzeba mieć nadzieję, że wilgotny klimat występujący w Brazylii pomoże Biało – Czerwonym nawiązać do sukcesów sprzed lat. A przecież mamy czym się pochwalić. W ogólnym rozrachunku to 22 medale: 4 złote, 9 srebrnych i 9 brązowych.
Rafał Wiśniewski
26 Czerwiec, 2016 10:45

Już po II wojnie światowej znaleźli się zawodnicy godni zastąpić walecznych medalistów. W 1956 roku w Melbourne, tym razem srebrne medale zdobyła drużyna szablistów, której składał wyglądał następująco: Marian Kuszewski, Zygmunt Pawlas, Jerzy Pawłowski, Andrzej Piątkowski, Wojciech Zabłocki oraz Ryszard Zub. Na kolejnym igrzyskach, które tym razem odbyły się w Rzymie, srebro wywalczyła oczywiście drużyna szpadzistów. W porównaniu do Melbourne zmienił się tylko jeden zawodnik: Pawlasa zastąpił Emil Ochyra. Ten sam skład(zabrakło tylko Kuszewskiego) wywalczył brąz w Tokio.

Igrzyska w 1964 były dla Polaków przełomowe. W końcu zdobyli więcej niż jeden mecz i udało się wywalczyć medal z tego najcenniejszego, złotego kruszcu. Padł on łupem florecisty Egona Franke, który pomógł również kolegom w wywalczeniu srebra w konkursie drużynowym. Skład uzupełnili: Ryszard Parulski, Janusz Różycki, Zbigniew Skrudlik i Witold Woyda. Olimpiada w Meksyku to popis szablisty Jerzego Pawłowskiego, który wywalczył złoty medal. Swoje krążki dorzuciły drużyny: florecistów i szpadzistów- brązowe. Pierwsza z nich wystąpiła w składzie: Egon Franke, Adam Lisewski, Ryszard Parulski, Zbigniew Skrudlik i Witold Woyda. Szpadzistów reprezentowali: Bohdan Andrzejewski, Kazimierz Barburski, Michał Butkiewicz, Bohdan Gąsior oraz Henryk Nielaba. Z Monachium szermierze przywieźli dwa medale i to złote. W każdym z nich udział miał Witold Woyda- mistrz olimpijski we florecie, zarówno indywidualnie, jaki i w drużynie, którą współtworzyli z nim: Marek Dąbrowski, Arkadiusz Godel, Jerzy Kaczmarek, Lech Koziejowski. Następne igrzyska, były pierwszymi od 1956 na których szermierze nie wywalczyli ani jednego krążka.

W 1980 roku w Moskwie było już lepiej. Srebrne medale przypadły w udziale szpadzistom: Ludomirowi Chronowskiemu, Piotrowi Jabłkowskiemu, Andrzejowi Lisowi, Mariuszowi Strzałce i Leszkowi Swornowskiemu. Brązowe krążki padły łupem florecistki Barbary Wysoczańskiej oraz drużyny florecistów: Lecha Koziejowskiego, Adama Robaka, Mariana Sypniewskiego i Bogusława Zycha. W Seulu srebro wywalczył szablista Janusz Olech. Na następnych igrzyskach, w Barcelonie w 1992 znowu sięgnęliśmy po jeden krążek, tym razem drużyna florecistów: Piotr Kiełpikowski, Adam Krzesiński, Cezary Siess, Ryszard Sobczak i Marian Sypniewski. Wtedy zdobyli brązowe krążki, z cztery lata później poprawili się i sięgnęli po brązowe medale. Nowym zawodnikiem w składzie był Jarosław Rodzewicz, a zabrakło Siessa i Sypniewskiego. Ostatni jak na razie indywidualny medal zdobyła florecistka Sylwia Gruchała. Miało to miejsce w 2004 roku w Atenach. Wywalczyła wtedy brąz. Cztery lata wcześniej w Sydney wraz z koleżankami: Magdaleną Mroczkiewicz, Anną Rybicką i Barbarą Wolnicką zdobyła srebro w drużynie, w tej samej broni. Ostatni jak na razie medal zdobyli wspomniani już przeze mnie szpadziści, w składzie: Radosław Zawrotniak, Tomasz Motyka, Adam Wiercioch oraz Robert Andrzejuk.